Nieznana historia projektantki mody kobiecej

      Brak komentarzy do Nieznana historia projektantki mody kobiecej

Historia Olgi Erteszek, polskiej żydówki z Łodzi, która wyemigrowała podczas wojny do USA, stając się tam jedną z najsłynniejszych projektantek bielizny i gigantem przemysłu bielizny dla kobiet, jest w Polsce w ogóle nieznana. Nie powinno to dziwić, ponieważ jej osiągnięcia przypadły na lata 1941-1989, a więc okres komunizmu, w którym skwapliwie milczano o wszystkich osiągnięciach Polaków w krajach kapitalistycznych. Jej historia w Polsce nie jest znana jednak do dziś, postanowiłam więc tutaj przybliżyć jej sylwetkę, która zasługuje na podziw i uznanie.

Olga Erteszek (1916-1989) i jej mąż Jan (1913-1986) byli polskimi Żydami z Łodzi, którzy uciekli do Rosji, aby schronić się przed nadciągającymi nazistami. Z Rosji przedostali się do Japonii, a stamtąd w 1941 roku przypłynęli do Kalifornii. Ponieważ Olga już przed wojną pracowała w warsztacie szyjącym biustonosze i gorsety, wspólnie z mężem założyli warsztat odzieżowy, dostarczających głównie pasy do pończoch dla ekskluzywnych amerykańskich domów towarowych. Już w wieku 28 lat, a więc w 1944 roku, Olga osiągnęła rekord liczby patentów przyznanych wówczas jednej kobiecie, patentując oryginalne kroje i wzory kobiecej bielizny, która miała według niej zmienić status z odzieży o której do tej pory się nie wspominało, a która miała teraz modelować ciało i uwodzić mężczyzn. Jej mąż stanął na czele działu marketingu i sprzedaży i wspólnie rozwinęli firmę, która zatrudniała 2 tysiące pracowników. W 1967 roku wprowadzili firmę OLGA na giełdę. W momencie debiutu, firma była warta 67 milionów dolarów. W 1984 znalazła się na liście 500 największych firm magazynu Fortune.

naszywki aliexpress

Lubię przeglądać blogi o modzie, ponieważ szafiarki inspirują mnie w wyborze ciekawej garderoby, doborze dodatków, czy też drobnych zmianach w szafie, polegających na wywaleniu starych ciuchów i zaopatrzeniu się w nowe. Jednocześnie jednak, szafiarki to najczęściej nastolatki lub dwudziestokilkuletnie dziewczyny, które dopiero się uczą, a rzadziej – pracują. Często nawet przypinają sobie naszywki Aliexpress.

Wśród wielu tysięcy blogów szafiarek, praktycznie nie ma takich, które skierowane są do profesjonalnych trzydziestek, takich jak ja :). Pracuję w amerykańskiej korporacji w Poznaniu i oczywiście obowiązują nas reguł dress code, co oznacza dokładnie tyle, że musimy ubieramy się elegancko i stylowo. Będąc kierownikiem muszę również wyglądać dobrze, po to aby budzić szacunek u podwładnych i partnerów w biznesie. Jak ubierać się do biura, co zakładać na spotkania biznesowe, jakie możemy dobierać dodatki i jak przy tym wyglądać ładnie i kobieco, a nie sztywno i nudnie – to postaram się zaprezentować na moim blogu modowym.

Zapraszam do przeglądania kreacji, oraz czytania artykułów o różnych aspektach mody biurowej. Prezentując przykłady strojów, wskażę także na ceny, starając się udowodnić, że w sieciówkach i sklepach internetowych możemy znaleźć naprawdę niesamowicie komponujące się rzeczy Na ciuchy wcale nie trzeba wydawać połowy pensji, aby zrobić znakomite wrażenie w pracy!. Kobieca moda biurowa to nie tylko nudne garsonki, szare spódnice do kolan i białe koszule, ale wielkie pole do popisu dla babek, które chcą ładnie wyglądać. Bądźmy zatem atrakcyjne w pracy i jednocześnie nie wstydźmy się swojej kobiecości!

Wyeksponowane, gładkie i długie nogi są niewątpliwym atrybutem kobiecości, a jednocześnie dress code większości firm pozwala na ich eksponowanie, inaczej niż na przykład dekoltu lub ramion. Przyjęło się, że businesswoman może zakładać krótkie (byle nie przesadnie) spódniczki i ciągle wyglądać z klasą. Co jednak zakładać do spódniczek lub spódnic, aby wyglądać dobrze? Oczywiście damskie dżinsy Aliexpress i zastanowię się tutaj co dobrać do biurowego stroju.

Pończochy w odróżnieniu od rajstop, kończą się powyżej kolan. Oczywiście nie mogą być one krótsze niż wybrana przez nas spódnica. Pończochy są wybierane częściej, ze względu na to, że koronka jest bardziej atrakcyjna niż standardowy materiał rajstop. Ponadto, pończochy uchodzą za bardziej higeniczne, ponieważ nie ogrzewają tak okolic krocza, a więc po prostu są bardziej przewiewne. Podczas letnich dni, takich jak teraz, definitywnie lepiej nosić pończochy niż rajstopy. Ich wadą jest słabsze ogrzewanie podczas zimnych dni, a dodatkowo potrzebują także pasa, aby nie opadały, chyba że dysponujemy samonośnym modelem. Pończochy samonośne nie są jednak ani wygodne, ani zdrowe – ponieważ trudno je dopasować do naszego rozmiaru uda, a ich rozmiar dopasowywany jest tylko pod względem długości. Mogą więc albo opadać, albo uciskać, powodując nawet żylaki.

Rajstopy z kolei pojawiły się w latach 60., wraz z wynalezieniem syntetycznego materiału – nylonu, który umożliwił ich masową produkcję i zdobyły zasłużoną popularność. Nosi się je łatwo, mogą ukrywać drobne niedoskonałości nóg, a dodatkowo ocieplają zimą. Ich grubość ocenia się przez tzw. Den, pochodzący od francuskiego słowa Denier w skali od 3 (bardzo cieniutkie, prawie niewidoczne) do 100 (najgrubsze, zupełnie nieprzezroczyste). Wadą nylonowych rajstop jest brak przepuszczalności materiału, który powoduje, że skóra w rajstopach dobrze nie oddycha. Mają także tendencję do puszczania „oczek”, przez co warto mieć zawsze przy sobie awaryjną parę, aby wymienić w razie nagłej potrzeby.

Ostatecznie, to, na które rozwiązanie się zdecydujemy, zależy tylko od nas. Pończochy są znacznie bardziej seksowne i każda dziewczyna powinna od czasu do czasu pochodzić w pończochach, aby poczuć się jak lwica w bieliźnie ślubnej Aliexpress! Polecam także pończochy na letnią i wiosenną pogodę, a rajstopy warto zarezerwować na jesienne i zimowe chłodne dni.